Up, up and away!
Dzisiejszy wypad sponsorują następujące przełęcze: Beskid Targanicki, Salmopol, Kocierz. A w ramach premii klasyczny uphill pod Orle Gniazdo w Szczyrku. Dzisiaj kręciło się ok, ale tylko do 70 km. Później zrobiło się strasznie gorąco i duszno.

Atak na Przełęcz Beskid Targanicki (krótko/sztywno;)© k4r3l

Widok z kładki w Czernichowie na Żar ;)© k4r3l
Jednak jeszcze na podjeżdzie pod Salmopol wyprzedziłem dwóch innych podjeżdżających, więc forma była. Szkoda, że nie starczyło jej na przejechanie całej trasy w takim tempie. Przez całutki Szczyrk jechałem pod wiatr, stąd też pewnie i taki a nie inny czas (od ronda w Buczkowicach - 44:14).

Przełęcz Salmopolska w krzywym zwierciadle ;)© k4r3l

Na górze - 934m n.p.m. ;)© k4r3l

I jeszcze klasyczny widoczek z przełęczy ;)© k4r3l
Na szczycie tłumy, ale w niedzielę to nic nowego. Miałem plan by zjechać do Wisły i podjechać Biały Krzyż od drugiej strony, ale na szczęście odpuściłem, bo nie wiem jak bym wrócił do domu:) Wybrałem się za to pod Orle Gniazdo, bo to akurat miałem po drodze;) O ile Salmopol zrobiłem na średniej tarczy to Orle jak i powrotny Kocierz cisnąłem z młynka, bo coś źle wyregulowałem wczoraj przednią przerzutkę i strasznie łańcuch wadził się z prowadnicą :) Także na 1-4 wjeżdżałem:)

Droga na Orle Gniazdo - od razu zaczyna się ścianka ;)© k4r3l

Widoczek spod sanktuarium ;)© k4r3l

Zjazd po ażurach do centrum Szczyrku ;)© k4r3l
Po dwugodzinnym postoju w Kalnej (pyszny obiadek i deser:) ruszyłem w drogę powrotną. Wybór Kocierza był średnio udany, zwłaszcza, że dopadła mnie jakaś niemoc wymieszana z bólem łba. Wkulałem się na górę ze średnią w granicach 9,5-10km/h, co przy tych warunkach pogodowych było jedynym na co mnie stać.

Powrót przez jak zawsze malownicze Zarzecze ;)© k4r3l

Pod Kocierzem ciąg dalszy wykopalisk, ale jest już jakby płyciej ;)© k4r3l
Na szczęście tym razem obyło się bez żadnych drogowych incydentów, choć ruch spory jak na te rejony przystało. Muszę się zacząć tuczyć, bo coś mi waga poleciała przez te uphille na łeb, na szyję;) Przydałyby się jakieś święta albo wesele - wtedy najszybciej można osiągnąć "dobry rezultat";)












