Niedaleko ale intensywnie :)
Czwartek, 10 maja 2012 | dodano:10.05.2012Kategoria: 30-60, bike: Medżik, Chain1, Drogi, Sam, woj.małopolskie
Dog Eat Dog jak zawsze na poprawę humoru. Typowa wakacyjna nuta, idealnie sprawdzająca się przy ognisku ze znajomymi i browarze!
Dziś już lepiej. Nie wiem czy to te kilka kostek gorzkiej czekolady wedlowskiej czy po prostu lepsze samopoczucie, ale kręciło się z niezłym powerem. Pod Kocierz wyprzedzam gościa na szosie (kilka razy już się mijaliśmy), potem nieco wyżej grupkę "niedzielnych rowerzystów" planujących właśnie odpoczynek pod wyciągiem - pamiętam, że kiedyś też ta góra potrafiła mnie pokonać, ale to dawno temu było :) Podjazd od drugiej strony wyszedł równie dobrze. Co prawda ktoś mnie tam dojeżdżał na początku, ale tylko na początku:)

Dla zasady krótki ale rzeczowy podjazd pod Beskidek (z obu stron ma się rozumieć:) Dziury na tym odcinku są po prostu mega-głębokie i coś mi mówi, że nie szybko się za nie wezmą...
HZ: 13% - 0:12:17
FZ: 20% - 0:18:42
PZ: 51% - 0:47:50
Dziś już lepiej. Nie wiem czy to te kilka kostek gorzkiej czekolady wedlowskiej czy po prostu lepsze samopoczucie, ale kręciło się z niezłym powerem. Pod Kocierz wyprzedzam gościa na szosie (kilka razy już się mijaliśmy), potem nieco wyżej grupkę "niedzielnych rowerzystów" planujących właśnie odpoczynek pod wyciągiem - pamiętam, że kiedyś też ta góra potrafiła mnie pokonać, ale to dawno temu było :) Podjazd od drugiej strony wyszedł równie dobrze. Co prawda ktoś mnie tam dojeżdżał na początku, ale tylko na początku:)

Oszi łyk - w górę myk! ;)© k4r3l
Dla zasady krótki ale rzeczowy podjazd pod Beskidek (z obu stron ma się rozumieć:) Dziury na tym odcinku są po prostu mega-głębokie i coś mi mówi, że nie szybko się za nie wezmą...
HZ: 13% - 0:12:17
FZ: 20% - 0:18:42
PZ: 51% - 0:47:50
Dane wycieczki:
| Km: | 35.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:33 | km/h: | 22.58 |
| Pr. maks.: | 65.00 | Temperatura: | 25.0 | HRmax: | 189( 97%) | HRavg | 145( 74%) |
| Kalorie: | 1200kcal | Podjazdy: | 810m | Rower: | Medżik | ||
Program obowiązkowy...
Środa, 9 maja 2012 | dodano:10.05.2012Kategoria: 0-30, bike: Medżik, Chain1, Drogi, Sam, woj.małopolskie
Hebosagil to mroczni fińscy post-metalowcy. Wszystko tam trzeszczy, buczy, charczy wytwarzając niepokojący i jedyny w swoim rodzaju klimat. Polecam słuchać po zmroku, najlepiej w słuchawkach...
Ciężko było się mi zebrać w tym tygodniu na rower. W końcu pojechałem dopiero we środę - program obowiązkowy, czyli dwa krótkie uphille (na Kocierz i Beskidek). Nic ciekawego się nie wydarzyło, po drodze minąłem kilku rowerzystów, ktoś mnie ścigał na tej długiej prostej pod Kocierz, ale się nie dałem:) Nawet fotka wyszła nijaka, hehe.

HZ: 22% - 0:15:26
FZ: 20% - 0:14:03
PZ: 43% - 0:29:59
Ciężko było się mi zebrać w tym tygodniu na rower. W końcu pojechałem dopiero we środę - program obowiązkowy, czyli dwa krótkie uphille (na Kocierz i Beskidek). Nic ciekawego się nie wydarzyło, po drodze minąłem kilku rowerzystów, ktoś mnie ścigał na tej długiej prostej pod Kocierz, ale się nie dałem:) Nawet fotka wyszła nijaka, hehe.

Na Przełęczy Targanickiej...© k4r3l
HZ: 22% - 0:15:26
FZ: 20% - 0:14:03
PZ: 43% - 0:29:59
Dane wycieczki:
| Km: | 26.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:09 | km/h: | 22.61 |
| Pr. maks.: | - | Temperatura: | 25.0 | HRmax: | 189( 97%) | HRavg | 142( 73%) |
| Kalorie: | 863kcal | Podjazdy: | 560m | Rower: | Medżik | ||
Na kaca najlepsza uphill'owa praca :)
Niedziela, 6 maja 2012 | dodano:07.05.2012Kategoria: 60-100, bike: Medżik, Chain1, Drogi, Sam, woj.śląskie
Yo! Pewnie wiecie lub nie wiecie, że zmarło się wokaliście Beastie Boys. Chłop nie stary, nie młody, ale zdecydowanie za wcześnie poszedł w piach. Takie to życie jest... Dlatego teraz tribjut dla tego wyjątkowego zespołu - ich ostatni, jajcarski klip z Frodo w roli demolującego sklepy i wykonującego obsceniczne gesty w kierunku przechodniów rapera (kukiełki a la Benny Hill w tych teledyskach wymiatają:) Peace!
W piątek, zaledwie po kawie, szybki poranny szpil. Z tego co pamiętam niecałe 40km pokonałem w 1h 20 min, a więc ekspresowo:) Zdążyłem przed deszczem, który jak się okazało zadomowił się na Podbeskidziu na cały dzień...

Powrót w niedzielę, na mega kacu poweselnym (z łóżka byłem ściągany za obie nogi:). Na szczęście mogłem przełknąć już drugi obiad:) Po tym zdecydowanie mi się poprawiło i wróciłem tempem typowo niedzielnym przez Przegibek i Beskidek do domu. Powrót do rzeczywistości po 9 dniach wolnego - tragedia...


HZ: 23% - 0:46:51
FZ: 32% - 1:05:09
PZ: 36% - 1:13:16
W piątek, zaledwie po kawie, szybki poranny szpil. Z tego co pamiętam niecałe 40km pokonałem w 1h 20 min, a więc ekspresowo:) Zdążyłem przed deszczem, który jak się okazało zadomowił się na Podbeskidziu na cały dzień...

Śniadanie nad zaporą :)© k4r3l
Powrót w niedzielę, na mega kacu poweselnym (z łóżka byłem ściągany za obie nogi:). Na szczęście mogłem przełknąć już drugi obiad:) Po tym zdecydowanie mi się poprawiło i wróciłem tempem typowo niedzielnym przez Przegibek i Beskidek do domu. Powrót do rzeczywistości po 9 dniach wolnego - tragedia...

Coś te chmury się uwzięły na to Skrzyczne :)© k4r3l

Góra-magnes, czasami muszę się po prostu zatrzymać :)© k4r3l
HZ: 23% - 0:46:51
FZ: 32% - 1:05:09
PZ: 36% - 1:13:16
Dane wycieczki:
| Km: | 87.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:24 | km/h: | 25.59 |
| Pr. maks.: | - | Temperatura: | 25.0 | HRmax: | 180( 92%) | HRavg | 141( 72%) |
| Kalorie: | 2538kcal | Podjazdy: | 1080m | Rower: | Medżik | ||
Magurka z Trójką w tle :)
Środa, 2 maja 2012 | dodano:02.05.2012Kategoria: Z kimś, woj.małopolskie, Góry, Drogi, Chain1, BS, bike: Medżik, 60-100
Świetny dzień to i nuta mega-pozytywna:) Kanadyjczyk Devin Townsend w duecie z Anneke. I niech mi ktoś powie, że przy tej nucie mu nóżka nie podaje, hehe. Kawałek nosi tytuł "Hyperdrive", prawie jak system Shimano, hehe.
Dzisiejszą wycieczkę sponsoruje cyferka "3". No bo tak, były 3 uphille, 3 fajne spotkania no i tytułowa Trójka, a więc moje ulubione radio na Podbeskidziu. Ale po kolei, zacząłem klasycznie, byle się dostać do Bielska, gdzie byłem umówiony z dobrym kumplem na atak na Magurkę. W międzyczasie w Porąbce postanowiłem przekazać ostro napierającemu bikerowi bikestatową przypinkę. Jakie było moje zdziwienie gdy okazało się, że gość ma tu konto:) Był to Pete, z którym nie tak dawno jak wczoraj jeszcze korespondowałem, hehe. Świat jest cholernie mały, nic dziwnego, że chcą skolonizować czerwoną planetę:) Chłop cisnął na Zwardoń (ok.70km w jedną stronę) - szacun, mam nadzieję, że burze Cię ominęły:)


Z Khronosem ruszamy spod CPNu w Straconce i bocznymi dróżkami wzdłuż Białki kręcimy w stronę Wilkowic. Pod Magurką rewolucji retencyjnej ciąg dalszy. Zapora nabiera kształtów, choć to będzie naprawdę niewielki zbiornik, jednak interesująco zlokalizowany. Podjazd pod Magurkę poszedł całkiem sprawnie, między 25 a 30 minut, więc nie najgorzej. Już na podjeździe zaczyna grzmieć - mam deja vu, bo ostatnio jak tamtędy jechałem też mnie ścigała burza.


Na szczycie niespodzianka - wóz transmisyjny Polskiego Radia, więc zagajam czy nie są przypadkowo z Trójki. Bingo! No i od słowa do słowa udało się załapać na antenę, hehe. Co prawda nic o bikestats nie wspomniałem, nie miałem też okazji nikogo pozdrowić, ale przynajmniej żadnej głupoty nie palnąłem:) Mój debiut radiowy można odsłuchać pod tym linkiem: http://www.polskieradio.pl/120/2067/Artykul/593494 (audycja "Dolina Wapienicy"). I tym o to sposobem stałem się właścicielem trójkowego kubka oraz miałem niepowtarzalną okazję by poznać ludzi Trójki - Pawła Drozda i człowieka realizującego transmisję, niestety z natłoku wrażeń nazwisko mi umknęło, hehe.


Kubek oczywiście w momencie został ochrzczony złocistym, zimnym Żywcem za jedyne 7 skromnych polskich złotych. Posiedzieliśmy chwilę przy schronisku, ludzi bardzo mało. Przegonił nas dopiero chłodniejszy podmuch wiatru i krople deszczu. Wybraliśmy wariant terenowy, czyli narciarski na Przegibek. Szło mi biorąc pod uwagę zupełnie nieterenowe opony, tak sobie. No i asekuracji sporo, bo jazda w terenie w SPD to jeszcze nie mój poziom wtajemniczenia, hehe.


Na Przegibku po BigMilku i rozjeżdżamy się. Miałem jechać przez Wielką Puszczę ale nad Porąbką wisiały granatowo-czarne chmury, więc wybrałem dłuższą trasę, przez Przełęcz Kocierską (zapowiedź poszła w eter, więc nie miałem wyjścia, hehe). Kocierz podjechana bardzo sprawnie, to chyba ten natłok wrażeń dodał człowiekowi potrzebnego kopa. I tyle. Spodziewałem się fajnego dnia, ale nie aż tak;)


HZ: 26% - 1:06:39
FZ: 15% - 0:40:17
PZ: 45% - 2:00:53
Dzisiejszą wycieczkę sponsoruje cyferka "3". No bo tak, były 3 uphille, 3 fajne spotkania no i tytułowa Trójka, a więc moje ulubione radio na Podbeskidziu. Ale po kolei, zacząłem klasycznie, byle się dostać do Bielska, gdzie byłem umówiony z dobrym kumplem na atak na Magurkę. W międzyczasie w Porąbce postanowiłem przekazać ostro napierającemu bikerowi bikestatową przypinkę. Jakie było moje zdziwienie gdy okazało się, że gość ma tu konto:) Był to Pete, z którym nie tak dawno jak wczoraj jeszcze korespondowałem, hehe. Świat jest cholernie mały, nic dziwnego, że chcą skolonizować czerwoną planetę:) Chłop cisnął na Zwardoń (ok.70km w jedną stronę) - szacun, mam nadzieję, że burze Cię ominęły:)

Główne danie na drugim planie :)© k4r3l

Zasłużony postój na Przegibku :)© k4r3l
Z Khronosem ruszamy spod CPNu w Straconce i bocznymi dróżkami wzdłuż Białki kręcimy w stronę Wilkowic. Pod Magurką rewolucji retencyjnej ciąg dalszy. Zapora nabiera kształtów, choć to będzie naprawdę niewielki zbiornik, jednak interesująco zlokalizowany. Podjazd pod Magurkę poszedł całkiem sprawnie, między 25 a 30 minut, więc nie najgorzej. Już na podjeździe zaczyna grzmieć - mam deja vu, bo ostatnio jak tamtędy jechałem też mnie ścigała burza.

Szykuje się fajna atrakcja pod Magurką :)© k4r3l

W cieniu molocha na szczycie:)© k4r3l
Na szczycie niespodzianka - wóz transmisyjny Polskiego Radia, więc zagajam czy nie są przypadkowo z Trójki. Bingo! No i od słowa do słowa udało się załapać na antenę, hehe. Co prawda nic o bikestats nie wspomniałem, nie miałem też okazji nikogo pozdrowić, ale przynajmniej żadnej głupoty nie palnąłem:) Mój debiut radiowy można odsłuchać pod tym linkiem: http://www.polskieradio.pl/120/2067/Artykul/593494 (audycja "Dolina Wapienicy"). I tym o to sposobem stałem się właścicielem trójkowego kubka oraz miałem niepowtarzalną okazję by poznać ludzi Trójki - Pawła Drozda i człowieka realizującego transmisję, niestety z natłoku wrażeń nazwisko mi umknęło, hehe.

Trójkowo-uphill'owo, czyli red. Paweł Drozd i ja :)© k4r3l

... i piana na 3 palce :)© k4r3l
Kubek oczywiście w momencie został ochrzczony złocistym, zimnym Żywcem za jedyne 7 skromnych polskich złotych. Posiedzieliśmy chwilę przy schronisku, ludzi bardzo mało. Przegonił nas dopiero chłodniejszy podmuch wiatru i krople deszczu. Wybraliśmy wariant terenowy, czyli narciarski na Przegibek. Szło mi biorąc pod uwagę zupełnie nieterenowe opony, tak sobie. No i asekuracji sporo, bo jazda w terenie w SPD to jeszcze nie mój poziom wtajemniczenia, hehe.

Burza nad Skrzycznym:)© k4r3l

Świetny narciarski :)© k4r3l
Na Przegibku po BigMilku i rozjeżdżamy się. Miałem jechać przez Wielką Puszczę ale nad Porąbką wisiały granatowo-czarne chmury, więc wybrałem dłuższą trasę, przez Przełęcz Kocierską (zapowiedź poszła w eter, więc nie miałem wyjścia, hehe). Kocierz podjechana bardzo sprawnie, to chyba ten natłok wrażeń dodał człowiekowi potrzebnego kopa. I tyle. Spodziewałem się fajnego dnia, ale nie aż tak;)

Postój pod Żarem - jesteś następny do podjechania:)© k4r3l

Nowy sport ekstremalny pod Kocierzem :)© k4r3l
HZ: 26% - 1:06:39
FZ: 15% - 0:40:17
PZ: 45% - 2:00:53
Dane wycieczki:
| Km: | 88.00 | Km teren: | 4.00 | Czas: | 04:25 | km/h: | 19.92 |
| Pr. maks.: | - | Temperatura: | 30.0 | HRmax: | 183( 94%) | HRavg | 138( 71%) |
| Kalorie: | 3172kcal | Podjazdy: | 1500m | Rower: | Medżik | ||















