Szosa #42/2016
Środa, 29 czerwca 2016
· Komentarze(0)
Powrót do brutalizmów, czyli życie ;)
Pewnie bym się nigdzie nie ruszył gdyby nie telefon od Kuby, który po weekendzie w delegacji był głodny rowerowania. Na wkurzającym, nieprzeserwisowanym po powrocie z Włoch przeskakującym napędzie udało się zrobić Targanicką i Kocierską. Tuż przed wyjazdem spostrzegłem rozcięcie na tylnej oponie Conti GT 25'' (jak mniemam pozostałość po przełajach wokół Lago di Misurina;), więc szybko przełożyłem na starą GP4000s, którą woziłem jako zapasową. W drodze pogadaliśmy o duperelach i tak przeleciało. Dzięki za zmotywowanie :)

Pamiątka po Dolomitach :) I tak je kocham! :D

Jakubiszon na Passo Targanicka ;)
Pewnie bym się nigdzie nie ruszył gdyby nie telefon od Kuby, który po weekendzie w delegacji był głodny rowerowania. Na wkurzającym, nieprzeserwisowanym po powrocie z Włoch przeskakującym napędzie udało się zrobić Targanicką i Kocierską. Tuż przed wyjazdem spostrzegłem rozcięcie na tylnej oponie Conti GT 25'' (jak mniemam pozostałość po przełajach wokół Lago di Misurina;), więc szybko przełożyłem na starą GP4000s, którą woziłem jako zapasową. W drodze pogadaliśmy o duperelach i tak przeleciało. Dzięki za zmotywowanie :)

Pamiątka po Dolomitach :) I tak je kocham! :D

Jakubiszon na Passo Targanicka ;)